śr, 02 kwietnia 2014

Gdańsk - miasto (e)migrantów

Retrospektywa. Blog Jana Daniluka
Na zdjęciu: dworzec kolejowy w osadzie Nowy Gdańsk (Nova Dantzig, Neu Danzig), założonej na początku 1932 r. przez kolonistów z WMG w południowo-zachodniej Brazylii. Dziś miejscowość nazywa się Cambe i liczby blisko 100 tys. mieszkańców. Powstanie Nowego Gdańska było jednym z ostatnich akordów dziejów Gdańska jako silnego ośrodka emigracyjnego międzywojennej Europy. Na zdjęciu: dworzec kolejowy w osadzie Nowy Gdańsk (Nova Dantzig, Neu Danzig), założonej na początku 1932 r. przez kolonistów z WMG w południowo-zachodniej Brazylii. Dziś miejscowość nazywa się Cambe i liczby blisko 100 tys. mieszkańców. Powstanie Nowego Gdańska było jednym z ostatnich akordów dziejów Gdańska jako silnego ośrodka emigracyjnego międzywojennej Europy. MEMÓRIAS OURINHENSES. Fotos e fatos de uma cidade paulista (http://ourinhos.blogspot.com/)

Zapewne niewiele z Państwa zdaje sobie sprawę, że Gdańsk - przynajmniej teoretycznie, ze względu na swoją historię - mógłby zostać siedzibą Muzeum Emigracji.  Jak wiadomo, taka placówka powstaje właśnie w Gdyni. Moim zdaniem - na szczęście.

Dlaczego tak sądzę, wyjaśnię na koniec wpisu. Teraz przypomnę tylko kilka faktów, bo i pora ku temu odpowiednia. 95 lat temu Gdańsk - dość niespodziewanie chyba - stał się jednym z największych portów migracyjnych tej części Europy. W 1919 roku do Gdańska przybył pierwszy, większy i zorganizowany transport reemigrantów z USA. Byli to Polacy, którzy po pojawieniu się Polski na mapie Europy po 123 latach niebytu, powrócili zza Oceanu, by spróbować nowego życia w odrodzonej ojczyźnie. Ale przez miasto i port o wiele większy ruszył strumień emigrantów (głównie od wiosny 1920 r.) w odwrotną stronę, którzy z różnych powodów chcieli Europę jak najszybciej opuścić: w tej liczbie byli także m. in. uciekinierzy z bolszewickiej Rosji. Przed 1914 rokiem rolę głównych portów migracyjnych dla Europy Środkowo-Wschodniej pełniły głównie ośrodki w północnych Niemczech, w Holandii, a jako huby - porty angielskie. Teraz miało to się zmienić.

Przez Gdańsk przewijali się w przeważającym stopniu Polacy (stanowili, w zależności od roku, od 80 do 90% pasażerów odprawianych w porcie), ale nie brakowało także Rosjan, Litwinów, Czechów czy Rumunów. Miasto pierwszy etap emigracyjny urządziło w zabudowaniach byłego obozu dla rosyjskich jeńców na gdańskiej Przeróbce, ale wkrótce się okazało, że to nie wystarczy. Drugi otwarto  na byłych terenach wojskowych przy ul. Wałowej. Strona polska otworzyła własny etap w koszarach w Nowym Porcie. Według szacunków, od maja 1920 r. do 1931 r. przez Gdańsk wyemigrowało co najmniej 290 tys. osób, z czego tylko w rekordowym 1927 r.  około 35 tys.  Najwięcej emigrantów wyruszało z Gdańska do USA (bezpośrednio do Nowego Jorku lub przesiadając się w Londynie czy Kopenhadze), z czasem jednak zaczął rosnąć udział także innych destynacji - Kanady oraz krajów Ameryki Południowej.

Nowa rola Gdańska (od 1920 r. - Wolnego Miasta) na mapie Europy niosła ze sobą jednak wiele konsekwencji tak dla jego władz, jak i mieszkańców. W ślad za wzmożonym ruchem tranzytowym i pasażerskim  pojawiły się m. in. wyspecjalizowane szajki fałszujące paszporty czy wizy, lub też złodziei, których ofiarami padali podróżujący z całym dobytkiem migranci. Wzrosła też liczba porwań młodych dzieci i kobiet. Same władze odczuły dość boleśnie wzrost wydatków związanych z obsługą obu etapów, jak i specjalnego biura emigranckiego. Z drugiej strony rynek szybko zareagował na wzmożony popyt - w mieście swoje biura otworzyły największe linie pasażerskie, pojawiły się nowe połączenia. Prawdopodobnie właśnie w związku z nową funkcją Gdańska pierwszy (stały) konsulat w kwietniu 1921 r. otworzyły USA (wcześniej, od lat 30. XIX w. w Gdańsku przebywał jedynie ich konsul honorowy).

Podsumowując, Gdańsk - o czym często zapominamy - pełnił dominującą w pierwszej połowie lat 20. XX w. rolę w ruchu (e)migranckim tej części Europy. Z czasem palmę pierwszeństwa odebrała mu, oczywiście, Gdynia. Jakiś czas temu jeden z trójmiejskich dziennikarzy zwrócił mi jednak  uwagę, że to nieco zaskakujące, że Muzeum Emigracji właśnie powstaje w "mieście z morza i marzeń", a nie w Gdańsku. A przynajmniej, że o ten rozdział historii Grodu Neptuna do tej pory nikt się nie upomniał. Jednak im dłużej o tym rozmyślam, to dochodzę do wniosku, że... dobrze się stało.

Mogą się Państwo ze mną nie zgodzić, ale odnoszę wrażenie, że w Gdyni - jeśli miasto decyduje się na nowy, duży projekt w kulturę czy naukę - to można być pewnym, że będzie miał on zapewnione finansowanie, a także - ogólnie rzec biorąc - wsparcie ze strony magistratu. W Gdańsku raczej bywa z tym różnie. Może powodem tego jest fakt, że w Gdańsku jednak tego typu instytucji jest po prostu...(za) dużo? Niektóre dodatkowo chyba  dublują swoje kompetencje. Chciałbym, aby ktoś mnie przekonał (naprawdę), dlaczego istnieje np. Instytut Kultury Miejskiej, skoro funkcjonuje od dawna chociażby Biuro Prezydenta ds. Kultury? Jeśli się nie mylę, to obie instytucje są finansowane z tego samego źródła... Bardzo chętnie też dowiedziałbym się, czym w istocie ma być "Centrum Dziedzictwa Historycznego Miasta Gdańska", które ma pojawić się na Forum Radunia? Bardziej informacją turystyczną czy muzeum..?

Powracając do Muzeum Emigracji. Mocno trzymam kciuki za ten projekt. Jest on narażony na parę "pułapek", jak chociażby fakt, by z historii, która nader często była związana jednak z tragediami poszczególnych jednostek (przecież większość ludzi emigrowała, bo była do tego zmuszona warunkami ekonomicznymi, politycznymi czy innymi), nie powstała historia skupiająca się na aspekcie tylko przygody czy egzotyki, o co łatwo, skoro dotykamy historii ludzi nieraz faktycznie osadzonych w dalekich krajach i związanych z długimi, niebezpiecznymi podróżami. Dotychczasowe poczynania ekipy Muzeum Emigracji pozwalają wierzyć, że powstanie ciekawa, wyważona i bogata w treści stała ekspozycja, której będzie towarzyszyła przemyślana oferta edukacyjna, a w przyszłości też działalność wydawnicza i naukowa. Osobiście nie mogę się doczekać, kiedy odwiedzę budynek Dworca Morskiego przy ul. Polskiej 1. Nie wątpię też, że znajdzie się tam choć odrobina miejsca na nieco zapomniany aspekt historii Gdańska jako miasta (e)migrantów...

 

 

Jan Daniluk

Z pasją o historii i o współczesności

Więcej w tej kategorii: Koniec "Indiańskiej Wioski" »

Komentarze   

0 # Taj 2018-05-04 15:27
Good answer back in return of this matter with firm arguments and describing the whole thing regarding that.



Feel free to visit my blog: choc: razeshoelifts.com
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Collin 2018-05-03 07:28
Why visitors still make use of to read news papers when in this technological globe the whole thing is available on web?


My weblog choc: www.tallerheels.com
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # August 2017-08-19 18:29
Wonderful work! That is the kind of information that are meant to be shared
around the web. Disgrace on Google for not positioning
this publish higher! Come on over and consult with my web
site . Thanks =)

Also visit my webpage: market place timing: lasserate.wordpress.com/.../.. .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Barney 2017-08-10 02:40
What's up Dear, are you genuinely visiting this website daily, if so after that you will definitely take good
knowledge.

Check out my web blog; foot pain essential oil - massivetail894.snack.ws/: massivetail894.snack.ws/.../,
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Derrick 2017-07-30 09:30
Hey there! Would you mind if I share your blog with my zynga group?
There's a lot of people that I think would really enjoy your content.
Please let me know. Thanks

Stop by my website foot pain doctor (mandahoberek.b log.fc2.com: mandahoberek.blog.fc2.com/.../)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Marylyn 2017-05-23 19:29
Hej, czemu czy tylko mi tak długo ładuje się strona ?


Also visit my web page ... Stanisław
Misiaczek: ratujswojepieniadze.pl/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Cherie 2017-05-08 11:58
Therefore, people ingest more period online.

Also visit my web page :: Untoxin gamintojas: bloglts.unixstorm.org/.../...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Lina 2017-05-08 11:57
Therefore, people direct more time online.



My webpage ThermaCuts: blogbes.e90.biz/thermacuts/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Michael 2017-05-08 11:53
Therefore, people need more evening online.

My page; Ultra Slim cena: bloglv.unixstorm.org/.../...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Harry 2017-05-08 11:52
Therefore, people direct more day online.

Here is my web blog Ultra Slim recensioni Forum: blogit.e90.biz/.../...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Phillipp 2017-05-08 11:49
Therefore, people direct more time online.

my web-site :: Ultra Slim fabrikant: blognl.e90.biz/.../...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Kristy 2017-05-08 11:44
Therefore, people spend more period online.

my web site ... Femmax prezzo: blogit.unixstorm.org/.../...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Melanie 2017-03-30 09:41
Hej. Strona co jakiś czas nie działa, dlaczego ?

Feel free to visit my web blog; plus500 jak zarabiać: sg6edge.pl/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+1 # Krzysiek C. 2014-04-04 19:46
Jako dawny kolega Autora (z CH) pozwolę sobie być wobec niego bardziej familiarny... ;-) Zatem - cześć Jasiu. Życzę powodzenia na nowej płaszczyźnie Twojej działalności. A co do meritum. Mamy ostatnio w Polsce jakąś dziwną obsesję pamiętania - czy wręcz rozpamiętywania . Muzea powstają jak grzyby po deszczu - im bardziej szczegółowe, tym lepiej. A czemu mają one służyć? Czy każdy aspekt naszej historii wymaga spopularyzowani a (temu wszak głównie muzea powinny służyć)? Zgadzam się, że nasza historia nie zawsze była świetlana i nie wolno zamiatać pod dywan niewygodnych faktów. Ale na litość boską - nie róbmy z nich naszej wizytówki. Dla zachowania zdrowego stosunku do dziejów niech znajdą się one w odpowiednich, już istniejących muzeach (Wojska Polskiego, historii poszczególnych miast, Narodowym), ale nie twórzmy muzeów jakichś poszczególnych, często nie do końca godnych pochwały wydarzeń. Pozostawmy je raczej fachowcom - historykom.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+1 # Bobrek 2014-04-02 22:56
Ciężko się z tym zgodzić. Muzeum Emigracji to raczej nieporozumienie jesli chodzi o ideę. Nie ma czym się chwalić, nie ma czego dokumentować. To tak, jakby zrobić muzeum głodu albo analfabetyzmu. Jakie ma być przesłanie czegoś takiego? Wydawać publiczne pienądze, żeby wydobywać z mroku dziejów coś, co powinno być zapomniane?
Paradoks polega na tym, że im lepsze będzie to muzeum (a pewnie będzie dobre, dlaczego nie) tym gorzej. Bo będzie w bardziej nośny sposób przekazywało przesłanie, że z Polski to najlepiej wyjechać - i dopiero wtedy mozna coś pozytecznego zrobić. Z żalem to piszę, ale idea tego muzeum jest z gruntu błędna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+1 # Małgorzata 2014-04-04 12:02
Na całym świecie , a szczególnie w USA, Kanadzie czy Australii ludzie poszukują swoich korzeni. Wiemy ile milionów osób wyemigrowało z tych terenów. Dlaczego by nie pozwolić ich potomkom, za pośrednictwem tego Muzeum, na wzór Muzeum w Bremy odnaleźć informacje o przodkach i zarobić pieniądze . Współpraca z niektórymi archiwami państwowymi czy diecezjalnymi jest bardzo skomplikowana. Proszę tylko poczytać na różnych forach , co sądzą o tym cudzoziemcy .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Jan Daniluk 2014-04-03 09:55
Rozumiem Pana tok myślenia, ale w drugim zdaniu popełnił Pan (moim zdaniem) podstawowy błąd. Muzea nie służą "chwaleniu się", a udokumentowaniu , "zapamiętaniu", edukacji. I mając to na uwadze, jest jasne, że Muzeum Emigracji jest potrzebne. Zresztą, Polska nie jest pierwszym krajem, który taką placówkę ma czy buduje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Bobrek 2014-04-03 23:04
Znów się nie zgodzę. Uważam, że ludzie w Polsce mają dziwną obsesję fałszywego obiektywizmu. Polega on na tym, że czuja się w nieustającym obowiązku podkreślać wszystkie wady kraju i spoleczenstwa, w ktorym zyją. Filmowcy, pisarze itp. np. caly czas "odbrązawiają" obraz Polski, nie zwracając uwagi, że nigdy ten obraz nie został brązem pokryty (chyba, że obrzucony g...). I tak samo tutaj, Panie Janie. Pan chce "dokumentować". Ale dlaczego akurat tę wstydliwą przecież część historii, gdy nieudokumentowa ne pozostają wspaniałe i chwalebne karty naszej historii? Poza tym Pan się myli. Muzeum to jest akt okazania. Po to się robi wystawę, żeby coś światu ogłosić. I co Pan chce ogłaszac? Że nasi rodacy, prości i biedni ludzie, już w czasach wolnej Polski, w latach 20., zostali wsadzeni do ładowni statku, w której przed chwilą były przewożone konie i ładownia ta nie została w najmniejszym stopniu sprzątnięta? I w tych warunkach podrózowali do Hamburga?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+2 # Bobrek 2014-04-03 23:18
Ciąg dalszy:
Reasumując, przesłanie emigracji z Polski jest wstydliwe i nikt się takimi rzeczami nie chwali. NIkt takich rzeczy nie eksponuje. Szczególnie, że Gdynia powinna
1. zrobić z rozmachem wystawę o budowie miasta, która to budowa była wielkim dziełem. I mozna to pokazać w miarę atrakcyjnie.
2. Może Gdynia pomoc Marynarce Wojennej zrobić muzeum z prawdziwego zdarzenia. Tłumy by tam waliły.
3. Może Gdynia postawić prawdziwe Akwarium, muzeum morza itp a nie taki słoik z rybkami jak teraz jest. Najgorszy chyba obiekt tego typu w basenie morza Balyckiego.
4. Może Gdynia zrobić muzeum 20 lecia miedzywojennego . Instytucje na skalę ogólnopolską. Ma absolutnie do tego tytuł.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
+2 # Ala 2014-04-02 13:50
Bardzo ciekawy tekst, ale jeszcze bardziej ciekawi mnie skąd pochodzi zdjęcie - ze zbiorów Autora? "z interentów"? Tak, czepiam się, ale wypadałoby jednak podać źródło, o ile nie jest się gimbusem...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj
0 # Jan Daniluk 2014-04-02 13:51
Faktycznie, umknęło to mojej uwadze! Już podaję... :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytuj

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież