pon, 31 marca 2014

Pomoc to nie tylko wskazanie problemu

Błogi blog Roberta Biedronia, czyli czego media nie mówią
Pomoc to nie tylko wskazanie problemu Fot. sxc.hu

Na jeden z moich dyżurów w Gdyni przyszła starsza kobieta twierdząc, że jestem jej ostatnią deską ratunku. Ona chora, syn w więzieniu za długi, których nie zrobił. Jej sprawa była nawet "Sprawą dla reportera", ale okazało się, że reporter przedstawił sprawę i zabrał się za następną.

Kobieta w dobrej wierze zaufała "ekspertowi" reportera i przekazała dokumenty, by zajął się sprawą. On też sprawą się nie zajął, nie raczył nawet dokumentów zwrócić, choć były to oryginały. Mimo szczerych chęci pomocy tej pani, bez dokumentów mogłem jedynie pomóc napisać pismo do "eksperta" by zwrócił je niezwłocznie. Nie zwrócił. Zatem ja napisałem taką samą prośbę - dokumentów nie zwrócił. Nadal jest "ekspertem" deklarującym pomoc kolejnym ofiarom systemu lub oszustów i naciągaczy.


Wczoraj spotkałem się z dyrektorem Zakładu Karnego w Gdańsku, gdzie pan Adam odsiaduje wyrok. Jego matka, pani Irena wydeptuje wszelkie możliwe ścieżki, by pomóc synowi i sobie. Poza nim nie ma nikogo. Pomogę przygotować zgłoszenie o popełnieniu przestępstwa i bezprawnym zatrzymaniu dokumentów przez "eksperta". Wniosę do prezydenta Komorowskiego o zastosowanie aktu łaski dla pana Adama. W głowie mi się nie mieści, że w państwie prawa mogą mieć miejsce takie rzeczy. Że tak łatwo zaciągnąć kredyt na kogoś innego, że tak łatwo za nie swoje długi ma miejsce kara więzienia, że tak wiele osób mówi, że pomoże, a tak naprawdę nakręca sobie spiralę popularności i zapomina, czym jest pomoc i na czym polega.

Robert Biedroń

Piszę o tym, czego w mediach nie usłyszysz...

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież