nd, 08 lutego 2015 00:00

Droga do potępienia

Andrzej podnosił powoli powieki, uważając aby mocne promienie światła nie oślepiły go zbyt mocno. Każda próba otwarcia ich szerzej kończyła się fiaskiem. Ogromny ból głowy przeszywał całe jego ciało, kiedy tylko zdradliwe światło wdzierało się między szparki odkrywające jego oczy. - Witam cię – usłyszał nagle głos dochodzący z nieokreślonego kierunku.