nd, 28 września 2014 00:00

Głosuj i kąp!

Drodzy Czytelnicy,

Mój blog uczestniczy w konkursie „Blog of Gdańsk 2014”. Zwycięzcy konkursu wyłaniani są na dwa sposoby. Pierwszy z nich to głosowanie internautów, a drugi to, niezależny od pierwszego, wybór dokonany przez Komisję Konkursową.

wt, 23 września 2014 00:00

Misja - Spacer!

Do niedawna sądziłem, że nie ma nic przyjemniejszego niż spacer ze śpiącym w wózku niemowlęciem. Świeże powietrze, ruch, widok śniącego słodko o czymś miłym bobaska, a jednocześnie ofiarowanie chwili wytchnienia żonie. Tyle korzyści za tak niewielkie poświęcenie.

 

To ma być miejsce przyjazne dzieciom i całym rodzinom. Nawet maluchy będą mogły przyjemnie spędzać tu czas na zabawie, zwłaszcza od 6 grudnia, gdy otwarty zostanie dla nich specjalny wydział zabaw.

śr, 13 sierpnia 2014 00:00

Nie dotykaj! To moje!

W życiu dziecka nadchodzi taki moment, że staje się zaborcze, pilnuje swoich zabawek jak oka w głowie i żadne inne dziecko nie ma prawa ich dotknąć. Wystarczy, że ktoś chce w piaskownicy pożyczyć łopatkę lub grabki i awantura gotowa. Jak na to reagować? Martwić się, że mamy w domu aspołecznego samoluba?

pon, 11 sierpnia 2014 00:00

Dziecko w restauracji

Jeśli mamy dziecko już chodzące i do tego nie lubiące długo siedzieć w jednym miejscu-takie wyjście do restauracji niestety nie ma wiele wspólnego z przyjemną, odprężającą kolacją. Częściej kończy się jedzeniem w dużym pośpiechu, poplamionym ubraniem i jeszcze wstydem, że narobiliśmy tyle bałaganu i wystraszyliśmy innych gości.

Polacy na potęgę jedzą jabłka na przekór Putinowi, ja zachęcam, by do tej akcji przyłączyć też dzieci. Nie trzeba im oczywiście tłumaczyć zawiłości międzynarodowej polityki, chodzi po prostu o dodatkową porcję witamin.

pt, 01 sierpnia 2014 00:00

Pozwólmy dzieciom mieć pasje

Niedawno pisałam o tym, jak piękna potrafi być przyjaźń dziecka i psa. Dziś o zwierzęciu trochę większym, ale z którym również można się zaprzyjaźnić. Zapraszam Państwa do szkółki jeździeckiej.

Takie sytuacje bardzo często można zaobserwować na placach zabaw albo w sklepach. Dziecko chce, by mama kupiła zabawkę, albo nie chce jeszcze wracać do domu. Buntuje się i używa swoich najsilniejszych argumentów. Najczęściej kończy się tak, że kładzie się na ziemi i drze wniebogłosy. Tak wygląda zwykle bunt dwulatka.... a potem trzylatka, czterolatka i tak pewnie do 18 roku życia.

pt, 25 lipca 2014 00:00

Chodź, pomaluj mój świat

Pierwszy kontakt dziecka z kredkami lub choćby długopisem zwykle kończy się nie tylko gryzmołami na kartce, ale też na stole i ścianach. Trudno, musimy to przetrwać. Rysowanie to w rozwoju dziecka pozycja absolutnie obowiązkowa, dlatego mam dziś dla Waszych dzieci oprócz koszulek specjalne zestawy do rysowania.

 Nie ma lepszego sposobu na upały niż porcja orzeźwiającej wody. Najprościej się jej napić, można lekko zwilżyć twarz, ale najlepiej po prostu się wodą oblać .


Strona 1 of 2