Ostatnio regularnie oglądamy z córką w Ergo Arenie mecze gdańskich siatkarzy Lotosu Trefl. Córka dziarsko dopinguje, ciesząc się niesamowicie z każdego zwycięstwa. Jej reakcji na porażkę póki co, dzięki wspaniałej grze naszej drużyny nie zaobserwowałem. Czasem, co prawda, rozpraszają ją biegające po hali maskotki, które nazywa „Trefluś”, „Srokuś” i „Radiuś”, jednak zaraz po ich zniknięciu ochoczo powraca do kibicowania zawodnikom wymachując żółto-czarnym szalikiem.

wt, 23 września 2014 00:00

Misja - Spacer!

Do niedawna sądziłem, że nie ma nic przyjemniejszego niż spacer ze śpiącym w wózku niemowlęciem. Świeże powietrze, ruch, widok śniącego słodko o czymś miłym bobaska, a jednocześnie ofiarowanie chwili wytchnienia żonie. Tyle korzyści za tak niewielkie poświęcenie.

wt, 24 czerwca 2014 00:00

Nocne rozmowy przed podróżą

Kolejna noc, w której moja córka chciała ze mną porozmawiać. Nigdy nie potrafię jej odmówić. Dla niej nie ma znaczenia czy jestem zmęczony po całym dniu pracy, niewyspany po tygodniu porannego wstawania, czy obolały po fizycznych ćwiczeniach. Chce pogadać i tyle. Żyje w innej strefie czasowej, nie rozróżnia nocy od dnia. Nie przeszkadza mi to wcale. Jestem na każde jej wezwanie. Odpowiadam na jej wszystkie pytania. Wiem, że to dla niej bardzo ważne.

pt, 30 maja 2014 00:00

Prezent na Dzień Dziecka

Wielkimi krokami zbliża się Dzień Dziecka. Dzień bardzo ważny, bo z niecierpliwością wyczekiwany przez najukochańsze dla nas małe istoty.

Ja mam dla Państwa pociech mały prezencik. Jest to bajka, którą stworzyliśmy razem z moją, wtedy jeszcze siedmio-, dziś już ośmioletnią córką Alicją.

śr, 23 kwietnia 2014 00:00

Lista Kontrolna

Dzisiaj zaproponuję coś z "innej beczki”. Przedstawiam poniżej jeden z tekstów z cyklu „życie rodzica”. Jeśli się on Państwu spodoba, to postaram się co jakiś czas cyklicznie publikować kolejne w podobnym stylu.
Oto on:

Zastanawialiście się kiedyś, co zrobić, żeby Wasze dziecko nie zapominało permanentnie o wszystkim, zawsze i wszędzie?

Ja tak i znalazłem na to radę! Przynajmniej tak mi się wydawało.