Tomasz Bojar-Fijałkowski

Tomasz Bojar-Fijałkowski

Trochę rozbiegany: wychowany w Gdyni, związany z Sopotem i Gdańskiem, mieszka w gminie Kolbudy, pracuje w Warszawie i Bydgoszczy, a wypoczywa najchętniej w Kościerzynie. Nieco zapracowany: wykładowca, manager, członek rady programowej Radia Gdańsk, członek polskiej sekcji OECD, wcześniej urzędnik. Chyba nie najgorzej wykształcony: doktor prawa, magister zarządzania, absolwent szkoły średniej w USA. W rzadkich wolnych chwilach próbuje z żoną Moniką ogarnąć dom, ogród, kuchnię, bieganie, kolekcję 400 krawatów i wychowywać trojkę dzieci: Pati (8 lat), Maksia (6 lata) i Leo (3 lata). Ktoś trochę podobny do Ciebie.

Czytaj więcej: http://fijalkowski.radiogdansk.pl/index.php/blogerzy/tomasz-fijalkowski

pon, 12 września 2016

Przeciw opresyjności władzy!!!

 

Z zainteresowaniem śledzę rozpoczynająca się aktualnie polityczną wojnę „złego rządu” i „dobrych samorządowców” toczoną, nie tylko w Pomorskiem, na froncie medialnym z użyciem prokuratury i służb. Z zasady identyfikuję się ze słabszymi, więc pochylam się z troską nad bolejącymi prezydentami, których media atakują a wymiar sprawiedliwości nęka. Żeby heroiczną walkę ofiar wesprzeć dołożę do ich historii jeszcze jedną, częściowo własną, na udowodnienie tezy o „złej i prześladującej władzy”.

We wpisach na radiowego bloga miałem sporą przerwę, mniejsza z tym dlaczego. Podejmuję próbę czy tym razem pozostanę zapalonym autorem, wszakże teksty publikuję regularnie w regionalnej prasie, czy też moje zniechęcenie zostanie umocnione? Oto co mam dla Państwa dziś:

Przyszła pora pomówić o pieniądzach. Tak zdecydowała większość parlamentarna i przedłożyła projekt ustawy zwiększający wynagrodzenia najważniejszych osób w państwie. Chętnie te temat podejmuję, wszakże mowa o pieniądzach, szczególnie cudzych, jest jakże przyjemna. Ale uprzedzam Szanownych Czytelników, że moje poglądy w tym temacie są raczej „pod prąd” opinii publicznej i jest to wina mojego amerykańskiego doświadczenia.

W miniony weekend wszyscy członkowie SLD w całym kraju wybierali przewodniczącego w wyborach bezpośrednich. Nie przykuło to uwagi mediów, bo SLD jako formacja pozaparlamentarna nie jest już obiektem szczególnego zainteresowania. Czy nowemu szefowi partii uda się to zmienić? Czas pokaże. Pokaże też kto nim będzie, bo na tą chwilę wyniki są tylko nieoficjalne: wygrał Włodzimierz Czarzasty, ale chyba nie przekroczył 50 % głosów i potrzebna będzie dogrywka. Ważą się losy czy wejście z nim do drugiej tury: Krzysztof Gawkowski, przedstawiciel młodzieży jak na lewicowe warunki po zaledwie po 30-tce, czy Jerzy Wenderlich reprezentujący raczej seniorów. Sam Czarzasty jest w gronie średnim, jak na SLD choć ma już za sobą bogaty polityczny bagaż doświadczeń. W pomorskim, bo tu wyniki są już znane Czarzasty wygrał prawie 60 % głosów wyprzedzając Joannę Senyszyn i Gawkowskiego, Wenderlich był czwarty spośród dziesięciu kandydatów.

   Okres świąteczno-noworoczny obfituje w życzenia. Składamy je sobie w sylwestrową noc, podejmujemy postanowienia, dzielimy się życzliwością z rodziną i przyjaciółmi.

   Ja także postanowiłem złożyć Państwu życzenia, zarówno te osobiste związane ze zdrowiem, pomyślnością i zawodową i osobista oraz takie bardziej wspólne. Te drugie dotyczą pomyślności naszego kraju i regionu. Dlatego wszystkiego najlepszego życzę, i nie jest to w żaden sposób przekorne ani ironiczne z mojej strony, pomorskiemu Prawu i Sprawiedliwości: niech umacnia swoją polityczną pozycję w tych miejscach, gdzie zapadają najważniejsze dla Pomorza decyzje. Nasz region bowiem, niczego nie potrzebuje dziś bardziej, jak sprzymierzeńców na rządowym szczeblu.

sb, 11 kwietnia 2015

Pogoda dla bogaczy

 

Wystarczył jeden ciepły, słoneczny dzień (sobota 11 kwietnia), żeby Polacy odzyskali radość życia. Każdy, nawet podlewający jedynie doniczki kwiatów na małym balkonie, czuł się dziś jak właściciel okazałej rezydencji. Tłumy w parkach, na ścieżkach rowerowych, a wszyscy radośni, uśmiechnięci. W dniu takim jak dziś nikt nie martwi się o kurs franka, o brak pieniędzy, czy łyse opony. Pogoda czyni cudza, każdy czuje się piękny i bogaty. Ach, gdyby tak było w Polsce zawsze, ale niestety klimat mamy taki jaki mamy.

Moją radą dla wszystkich partii politycznych i wszystkich kandydatów na urząd prezydenta jest aby obiecali wyborcom zamianę klimatu. To proste rozwiązanie to klucz do wszelkich bolączek. Niechaj tylko świeci słonko a Polacy z malkontentów staną się optymistami. Ale gdyby nasi politycy nie zdecydowali się na zmianę klimatu, to mam alternatywną propozycję.

Obecni 50-latkowie od Polski Ludowej dostali wykształcenie a od jej następczyni mieszkania wykupione z wielkimi upustami  na własność no i skromny program powszechnej prywatyzacji, o którym dziś pamiętają już tylko fani historii. Niby niewiele, ale zawsze coś. Kiedy aktualni 40-latkowe w połowie lat 90-tych wchodzili na rynek pracy wchłaniał on każdego, a tego z dyplomem i znajomością języka obcego szybko nagradzał wysokimi, a bywało że i bardzo wysokimi stanowiskami. Często zajmują je oni po dziś dzień. A jak na tym tle wyglądają 30-latkowie, którzy powinni być kołem zamachowym gospodarki i starzejącego się społeczeństwa oraz interesującym elektoratem wyborczym?

Niewątpliwą niespodzianką dla opinii publicznej było zaprezentowanie dr Magdaleny Ogórek jako kandydatki SLD na urząd Prezydenta RP. Początkowe zdziwienie u wyborców z wolna ustępuje, ale w tym samym czasie wzrasta atak mediów i politycznych konkurentów partii Leszka Millera. Czy Ogórek jest rzeczywiście jedynie ładną twarzą, a jej start będzie gwoździem do trumny lewicy? Czy może skala emocji jaką wywołała pomoże lewicy, a krytyka mediów jedynie dowodzi słuszności tego wyboru?

Od kilku dni, za sprawą korków i minister Bieńkowskiej, północny odcinek autostrady A-1 stał się przedmiotem zainteresowań, kpin, żartów i zazdrości całej Polski. Jako że mam do tej drogi stosunek własny i emocjonalny słów jej kilka poświęcę. Może w czymś doradzę? Może kogoś przekonam? Jak nie to przynajmniej wpiszę się w ogólnopolską dyskusję o bramkach, winietach i korkach!

pt, 04 lipca 2014

25-lecie SENATorium RP

Dokładnie dziś, 4 lipca mija 25 lat od pierwszego posiedzenia Senatu. Izba wyższa parlamentu powróciła do naszego systemu politycznego w wyniku uzgodnień Okrągłego Stołu. Ma ona pełnić kluczową rolę w zakresie legislacji, ale czy wywiązuje się z tego zadania? Czy Senat RP w obecnym kształcie jest ważnym organem państwa?

Za kilka dni w Polsce wybory do Parlamentu Europejskiego, które w niektórych krajach Wspólnoty już trwają. Dość dużo w tej kampanii, choć chyba tylko nad Wisłą, mówi się o zarobkach europosłów, co daje smutną, ale zawsze satysfakcję, że uczymy się z każdą kampanią czegoś nowego o naszej wspólnej Unii. Mało jednak wciąż wiemy o tym po co nam ona jest, nie mówimy jaka ma być i jakiej Unii chcemy my – Europejczycy. Oto moja subiektywna lista argumentów na rzecz Unii Europejskiej, jej dalszego rozwoju a nie podpalania czy wysadzania w powietrze jak postulują niektórzy kandydaci – moim zdaniem oszołomy!


Strona 1 of 2